W środę, w siedzibie naszej szkoły odbyło się Święto Filmu Reklamowego, które było imprezą związaną z Festiwalem Shorts. Studenci mogli obejrzeć reklamy nagrodzone na festiwalu Shorts w latach ubiegłych, jak również kilka reklam z tegorocznej edycji Festiwalu.
Impreza rozpoczęła się o godzinie 10.15 krótkim wystąpieniem Sławomira Wojtkowskiego, który wprowadził nas w świat tego Festiwalu i opowiedział pokrótce o celu zorganizowania tej imprezy. Następnie Andrzej Mańka rozpoczął prelekcje o sztuce filmowej, sztuce reklamy. Wykład poświęcony był językowi filmu reklamowego bogato ilustrowany przede wszystkim spotami reklamowymi nagrodzonymi na Festiwalu Filmów Reklamowych w Cannes. Na uwagę szczególnie zasługiwał zwycięzca kategorii "The Best trailer" w konkursie Bafta Advertising Awards "Delikatessen", który był po prostu mistrzostwsko wyreżyserowanym fragmentem filmu pełnometrażowego. Całemu wykładowi nieodparcie towarzyszyła maksyma amerykańskiego dramaturga Tennessy Wiliamsa – „Prawdziwi artyści pracują dziś w reklamie”. Te reklamy, które udało nam się zobaczyć, były prawdziwymi majstersztykami mimo, iż pochodziły z Cannes Lions 1992. Bardzo bobrze wyreżyserowane i zmontowane zawierały przede wszystkim oryginalny pomysł – a tego nawet reklamom polskim z 2004 roku niestety najczęściej brakuje.
Kolejną prelekcją, którą organizatorzy dla nas przygotowali, był wykład Sławomira Wojtkowskiego na temat reklamy społecznej i tego co się z nią działo od początku lat 90. do czasów współczesnych. Temu wystąpieniu także towarzyszyły spoty reklamowe o treści i formie bardzo interesującej. Poznaliśmy różnicę między reklamą społeczną a reklamą komercyjną, media jakie wykorzystuje reklama społeczna i obejrzeliśmy trzy sety reklamowe. Wśród wyemitowanych spotów były nagrodzone w 1995 roku reklamy pt. „Ekoludek 1” i „Ekoludek 2” , późniejsze „Czarny kapturek”, „Zapal sobie” oraz „Narkotyki to gówno” z Piotrem Mohamedem. Te reklamy, na ogół nie dorównywały jakością prezentowanym przez Andrzeja Mańkę brytyjskim, francuskim i amerykańskim filmom, jednak na ogół były polskie – a u nas wiadomo, budżety są mniejsze i reklamy nie są tak dobre jak na Zachodzie. Sławek bardzo ciekawie opowiadał o kolejnych spotach, starając się pokazać różnice między treścią, pomysłem, realizacją i celem jaki dana reklama ma spełniać.
Po piętnastominutowej przerwie rozpoczęła się trzecia i ostatnia, przed główną atrakcją dnia prelekcja. Tym razem prowadzącym był Artur Waczko. Opowiadał o poetyce filmu reklamowego, niekiedy dowcipnie nawiązując do wątków zawartych w dwóch wcześniejszych wystąpieniach. Wykład ten wzbogacony był spotami-laureatami z ostatnich pięciu edycji festiwalu Shorts. Artur, jak zwykle ciekawie opowiadał o reklamach. Zwracał uwagę, które z wymienionych spotów zasługują na uwagę i dlaczego. Jaka jest różnica między dobrą a złą reklamą i na czym polega ich treść.
Clou programu była wizyta Przemysława Młyńczyka, reżysera, twórcy i producenta filmowego, szefa Fundacji Młodego Kina ale przedewszystkim głównego organizatora festiwalu Shorts 2004. Sama postać tego człowieka, niezwykła. Widzowie mogli wysłuchać historii festiwalu Shorts, jak również zapoznać się z samą postacią Przemka. Po półgodzinnym dialogu i licznych opowieściach obejrzeliśmy mały fragment tego co zostało przygotowane na Festiwal. Po krótkim pokazie wśród publiczności zostały rozlosowane nagrody (płyta dvd oraz cztery wejściówki na festiwal).
Główny festiwal Shorts 2004 rozpocznie się w kinie Iluzion 18 listopada pokazem filmu „Osiemnaście”
(zapraszamy do wizyty na stronie filmu) w reżyserii Przemysława Młyńczyka. Warto wspomnieć, iż przy realizacji tego filmu pomagali (w ramach praktyk) uczniowie WSR. Przez kolejne dni, tym razem w kinie Lab widzowie zobaczą szereg filmów krótkometrażowych, w tym (w niedzielę i poniedziałek) amerykańskie filmy reklamowe nagrodzone w 2004 roku. Festiwal zamknie Wioletta Project ze zdjęciami Andrzeja Musiała.
Więcej informacji na oficjalnej stronie Festiwalu.
|